ZIMOWY GDAŃSK




Gdańsk 22 luty 2026
W białej czapie, jak w koronie północnej królowej, stoi Strażniczka Lodu, Zima.
Za jej ramieniem wznosi się żuraw , drewniany strażnik pamięci, który pamięta sól, bursztyn i powroty żaglowców.
Motława zastyga jak lustro czasu, a kamienice nad wodą przywdziewają śnieżne ramiona.
Miasto nie jest tylko tłem. Jest oddechem
Tu rzeka przestaje płynąć, aby słuchać.
Lód rozciąga się jak kryształowy dywan,
a most staje się granicą między światem zwykłym a bajecznym.
Królowa Zamarzniętej Rzeki, Zima stoi w centrum
nie jako zdobywczyni, lecz jako ta, która rozumie ciszę
Biała przestrzeń, zgaszone niebo, statki uwięzione w srebrze.
To chwila zatrzymania świata – Gdańsk oddycha pod śnieżną powieką
Zapada zmrok i zimowy pejzaż rozświetla się jak szkatuła.
Kamienice odbijają światła w czarnej tafli wody.
Tu pojawia się drugi strażnik, towarzysz Zimy, Mróz, który w milczeniu współtworzy pejzaż.

Gdańsk staje się ogrodem lampionów.
Światła tańczą jak złote płatki śniegu.
Miasto przypomina Wenecję, lecz jego serce bije północnym rytmem –
głębokim, bursztynowym
Mróz stoi na brzegu jak latarnia ludzka.
Za nim żuraw i kamienice tworzą scenę, teatr zimy.
Motława zamknięta w lodzie przypomina pradawny pergamin.
Zima nie jest tu wrogiem jest rytuałem
Zimowy Gdańsk
Ewa Leśniewska
Hinterlasse einen Kommentar